| Kolor szlaku |
|
| Czas przejścia | 4h 30' |
| Odległość | 7,5 km |
| Najwyższy punkt | Sławkowski Szczyt – 2452 m n.p.m. |
| Punkt startowy | Stary Smokowiec (Stary Smokovec) |
| Trudność | ![]() |
| Ubezpieczenia | brak |
| Powiązane miejsca: | Stary Smokowiec| Magistrala Tatrzańska| Elektriczka| |
Łatwa i nie zawierająca trudności technicznych trasa. Ze Sławkowskiego Szczytu rozpościera się przepiękna panorama Tatr, która wynagradza nieco monotonne podejście na ten szczyt.
Początek naszej wyprawy zaczyna się w Starym Smokowcu. Jest to niewielkie, niezwykle zadbane i urokliwe miasteczko wchodzące w skład miasta Wysokie Tatry. Do Starego Smokowca możemy dojechać busem, np. z Zakopanego lub elektriczką z Tatrzańskiej Łomnicy. Decydując się na przyjazd własnym samochodem należy pamiętać, że w okolicy znajdziemy tylko płatne parkingi.
| Stary Smokowiec - Rozejście pod Sławkowskim Szczytem | ![]() |
1h |
Za stacją elektriczki kierujemy się w górę, przecinając dużą główną ulicę. Mijamy wielki budynek Grand Hotelu i mały kościółek. Następnie przechodzimy obok dolnej stacji kolejki torowej na Hrebienok i wchodzimy na niebieski szlak.

W Starym Smokowcu, idziemy do góry.
Podejście jest umiarkowanie strome. Podążając leśną ścieżką miniemy po jakimś czasie Pięć Źródeł. Dalej droga zaprowadzi nas do rozejścia przy Magistrali Tatrzańskiej. Przecinamy szlak i idziemy dalej prosto - niebieskim szlakiem.
| Rozejście pod Sławkowskim Szczytem - Sławkowski Szczyt | ![]() |
3h 30' |
Ścieżka prowadzi na prawo, kierując się w górę. Po pewnym czasie wychodzimy z lasu. Idziemy teraz po większych blokach skalnych pośród kosodrzewiny. Dalej, idąc zakosami przez piarżysko wychodzimy na skałę zwaną Maksymilianką. Warto zatrzymać się na chwilę, bowiem widoki są piękne.
Wędrujemy teraz wzdłuż grani Sławkowskiego Grzbietu. Szlak staję się dosyć mozolny. Momentami wędrujemy blisko urwistej krawędzi. Po chwili szlak wprowadza nas między większe bloki skalne i wiedzie na Królewski Nos.

Kamiennym chodnikiem.
Przez Królewskie Wrótka przechodzimy na drugą stronę grani. Przed nami ostatni i dosyć monotonny odcinek podejścia na Sławkowski Szczyt.

Sławkowski Szczyt.
Na szczycie stoi mały, metalowy krzyż. Nam pozostało już tylko znalezienie swojej małej przestrzeni i podziwianie pięknych krajobrazów. Z wierzchołka wracamy tą samą drogą co przyszliśmy.




