| Kolor szlaku |
|
| Czas przejścia | 4h 40' |
| Odległość | 9,5 km |
| Najwyższy punkt | Krywań – 2494 m n.p.m. |
| Punkt startowy | Szczyrbskie Jezioro (Šťrbské Pleso) |
| Trudność | ![]() |
| Ubezpieczenia | brak |
| Powiązane miejsca: | Krywań| Szczyrbskie Jezioro| Elektriczka| Tatry Słowackie |
Szlak na Krywań, czyli narodową górę Słowaków jest bardzo popularny i przez to mocno zatłoczony. Warto go odwiedzić ze względu na wspaniałą panoramę. Z Krywania możemy podziwiać Rysy, Łomnicę, Lodowy Szczyt, Mięguszowieckie Szczyty oraz trawiaste zbocza Koprowej Doliny.
Do Szczyrbskiego Jeziora możemy dojechać elektriczką (np. z Popradu, Tatrzańskiej Łomnicy czy Smokowca), busem lub własnym samochodem.
| Szczyrbskie Jezioro - Jamski Staw | ![]() |
1h 10' |
Od stacji elektriczki w Szczyrbskim Jeziorze kierujemy się znakami w stronę stawu. Idziemy asfaltową drogą i za hotelem "Oliver" skręcamy w lewo. Po kilku minutach dochodzimy do Szczyrbskiego Jeziora. Czerwony szlak wiedzie nas jego brzegiem. Wychodzimy na szeroką i wygodną asfaltową drogę, która po pewnym czasie wchodzi w las. Po pól godzinnym marszu mijamy z prawej strony żółty szlak prowadzący z Furkotnej Doliny.

W drodze do Jamskiego Stawu. Fot: Agata Novicka
Przekraczamy mostkiem Furkotny Potok, a następnie Biały Wag i dochodzimy do Jamskiego Stawu (Szlak na Krywań skręca kawałek przed stawem).
| Jamski Staw - Wielki Krywański Żleb | ![]() |
2h 40' |
Na rozstaju szlaków skręcamy w prawo. Podążamy teraz szlakiem znakowanym na niebiesko. Na początku droga prowadzi nas lasem. Stopniowo się wznosimy, drzewa rzedną, a ich miejsce zajmuje kosodrzewina.

Leśną ścieżką. Fot: Agata Novicka
Ścieżka jest w miarę równa i monotonna, prowadzi dość łagodnym trawiastym grzbietem. Przez to nasza wędrówka staje się żmudna i trochę nużąca. Po pewnym czasie przekraczamy boczne ramię Krywania.

Blisko Krywańskiego Żlebu. Fot: Agata Novicka
Teraz mamy doskonały widok na Wielki Żleb i biegnący przezeń zielony szlak od Trzech Studniczek.
| Wielki Krywański Żleb - Krywań | ![]() |
50' |
Docieramy do połączenia szlaków w Wielkim Żlebie Krywańskim. Teraz nasza droga robi się coraz bardziej stroma, a otaczający nas krajobraz bardziej skalisty. Początkowo nie ma żadnych trudności.

Kamiennym chodnikiem. Fot: Agata Novicka
Dopiero ostatni odcinek jest bardziej wymagający - wpinamy się po stromym skalnym stoku. Konieczne jest wspomaganie się rękoma. Dużym utrudnieniem jest tłok oraz brak wyraźnych znaków i jednej, jednoznacznie wyznaczonej ścieżki. Brak też sztucznych ułatwień, dlatego musimy zachować dużą ostrożność.

Na Krywaniu.
W końcu docieramy na szczyt, z którego roztaczają się wspaniałe widoki.




