• Tatry Wysokie
  • Tatry Zachodnie
  • Tatry Słowackie

Zaśmiecenie Podhala i Spisza

Kategoria: Ogólne

Kolejny już raz chciałam poruszyć  temat, który już niejednokrotnie był poruszany w mediach. Mam jednak wrażenie, że ciągle jest to bicie głową o ścianę. Duży szum, mało efektów. Zaśmiecenie  Podhala i Spisza.

Jezioro Czorsztyńskie

Dużo chodzę po tych regionach i dużo widzę.  Niektóre śmieci leżą w lasach kilkanaście lat (i nikt nie czuje obowiązku ich sprzątnięcia), inne są dopiero przywiezione, inne zabrała woda. Rzeka od lat traktowana jest tutaj jako „coś co zabierze śmieci”,  a lasy jako wysypiska, dlatego wywozi się tu co tylko się da. Na wiosnę kiedy roślinności jeszcze nie ma wszystko się odsłania.  Często widzę turystów siedzących nad rzeką w śmieciach. Naprawdę Wam to nie przeszkadza?

Przy okazji kilka słów o czystości górskich rzek, bo chyba nie wszyscy ludzie są tego świadomi. Kiedyś były czyste. Teraz  co chwilę słyszy się o zatruciach. Nie będę wypominać sławnych zrzutów z oczyszczalni w Zakopanem, gdzie nieoczyszczone fekalia były spuszczane prosto do Dunajca… I chyba nadal są… Ani o garbarniach, które  odprowadzają chemię do rzeki.  Jezioro Czorsztyńskie tylko w kilku miejscach nadaje się do kąpieli.  Jak można doprowadzić do takiego stanu rzeki u żródeł?  I jak można zapraszać tu turystów ?

Śmietnisko przy drodze Nowa Biała - Łopuszna

Wracając do śmieci.  Są wszędzie. Myśle, że zdjęcia powiedzą więcej niż słowa.  Kiszonki,  folie, puszki, butelki  (również po olejach i chemikaliach),martwe zwierzęta, gruz…

Dziwi mnie fakt, że ten sam  góral który zostawia puszki po piwie w lesie czy spuszcza do wody nieczystości, idzie w niedziele do kościoła. I ten sam turysta, który zostawi śmieci w Tatrach będzie rozpowiadał jak to kocha góry. Nie ma u nas w społeczeństwie poszanowania przyrody.  Prawie zawsze wracam ze spaceru z kilkoma pozbieranymi śmieciami.  Znam też ludzi, którzy robią tak samo. Może są wśród Was i tacy?  Z Tatr też zawsze coś przynoszę i dziwi mnie kiedy widzę turystów obojętnie omijających papierki i puszki.  Pocieszające są akcje sprzątania świata, ale dlaczego nie potrafimy być tacy dobrzy na co dzień? Narzekamy na innych ale nie potrafimy zacząć od siebie.

Jeszcze trochę i będziemy żyć i wypoczywać na jednym wielkim wysypisku śmieci.

Okolice Spisza

Druty i metal nad Trybszem. Miejsce idealne na spacer z widokiem na Tatry.

Między Harklową a Knurowem przy ścieżce rowerowej


Dolina Chochołowska - śmieci upchnięte gdzie się da.

Podhale i Spisz szczyci się nowymi ścieżkami rowerowymi, basenami, nowoczesnymi wyciągami – tymczasem nie potrafi zadbać o podstawy. No chyba, że ludziom wystarcza już zamknąć się w sterylnym basenie i w sterylnym hotelu ? Tylko, że bez  czystych lasów i czystej wody długo nie pociągniemy.

Myślę, że zdjęcia oddają więcej niż słowa.  Są z kilku regionów, co nie znaczy, że w innych ich nie ma – bo są wszędzie. Chciałabym, żebyście nie przeszli obok tego obojętnie. Piszcie do gmin, nagłaśniajcie.  Jeden głos nic nie da.  Podsyłajcie zdjęcia, komentujcie. Widzicie coś złego – piszcie, reagujcie.  Najgorsza jest obojętność.

 Tekst i zdjęcia nadesłane przez czytelniczkę


Dodał: Agnieszka Jurczak
2017-10-07 12:35
Wyświetlenia: 587

Ostatnie komentarze

Ostrzeżenia