• Tatry Wysokie
  • Tatry Zachodnie
  • Tatry Słowackie

W 1 dzień przeszedł Orlą Perć i wszedł na Rysy! Celem była zbiórka pieniędzy dla kolegi, który uległ wypadkowi w Tatrach

Kategoria: Ogólne

Maciej Starowicz zaplanował sobie, że jednego dnia przejdzie Orlą Perć i wejdzie na Rysy. Wszystko to, by pomóc swojemu koledze ciężko rannemu w czasie zawodów w Tatrach (więcej TUTAJ). Cała akcja zakończyła się sukcesem!


Takiej informacji udzielił nam Maciej:

Zaplanowana trasa została w całości przeze mnie zaliczona. Umowa wykonana. Jak Państwo pamiętacie, zawarłem z kilkoma przedsiębiorstwami umowy, że jeśli przejdę tą trasę w jeden dzień, to po stronie tych firm powstanie świadczenie, którego treścią będzie wpłata umówionej przez nas kwoty pieniędzy na konto fundacji, która zbiera fundusze na leczenie i rehabilitację dla Tomasz Brzeskiego. Łączna suma to około 10.000 PLN.

Przebieg mojej trasy od A do Z:


Środa 9 sierpień 2017

-3.30: Wyjście ze stacji Kasprowy Wierch, wyjechałem tam we wtorek ostatnią kolejką i do 3 zostałem w poczekalni, kilka godzin przespałem na ławce ;-)

-5.00: Szczyt Świnica

-5.45: Przełęcz Zawrat  

-7.50: Kozi Wierch zdobyty

-10.00: Przełęcz Krzyżne

-12.00: Schronisko W Dolinie Pięciu Stawów, 45 min. odpoczynku, wymoczenie obolałych nóg w stawie - wielka ulga!!

-14.15: Schronisko Morskie Oko

-14.50: Wyjście ze schroniska w kierunku szczytu Rysy, po drodze interwencja śmigłowca Topr (poniżej Buli) kobieta złamała nogę śmigłowiec zabrał ją do szpitala.

-18.10: Rysy zdobyte, byłem ostatnim wchodzącym :)

-21.10 Herbata i zupa pomidorowa (chyba najlepsza na świecie :)) w Morskim Oku, Toprowiec Jakub Brzosko, który dowiedział się o akcji dla Tomka Brzeskiego i od odległości którą przebyłem postanowił mnie podwieźć do Palenicy, za co byłem mu ogromnie wdzięczny. serdecznie go pozdrawiam!

Pogoda dopisała, z rana w rejonie Kasprowego bardzo wiało, w ciągu dnia robiło się coraz cieplej. Według portalu natatry.pl przeszedłem tego dnia 27,6 km oraz wiele różnic wysokości. Wspaniała wycieczka, która zostanie mi w pamięci do końca życia! W ciężkich chwilach myślałem o Tomku o tym, że nie mogę teraz zrezygnować, że muszę zaliczyć całą tą trasę i wówczas otrzymywałem pokłady nowej energii, która doprowadziła mnie na sam szczyt. Będąc w drodze na Rysy, dokładnie przy łańcuchach zapytałem jednego z turystów ile jeszcze zostało mi na szczyt, usłyszałem następującą odpowiedź: "dasz radę, zostało Ci jakieś 30 minut, wycofując się teraz, to będzie wielka plama na honorze" wyglądało na to jakby czytał w moich myślach.

Bardzo motywujące były dla mnie również smsy ze wsparciem od mojej narzeczonej Ani, rodziny oraz od żony Tomka Agnieszki Brzeskiej, którą chciałbym w tym miejscu bardzo pozdrowić!

Pozdrawiam wszystkich, których poznałem w tym dniu na szlaku, ze szczególnym uwzględnieniem Karola z Gniezna, z którym miałem wielką przyjemność schodzić z Rysów.

Ponadto chciałbym podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli mi w zrealizowaniu tej akcji m.in.  sponsorom, prezesowi Fundacji Na Ratunek Sławkowi Konopce i wszystkim tym, którzy trzymali kciuki.

Wreszcie last but not least  tą najwspanialszą przygodę mojego życia w całości dedykuję Tomkowi Brzeskiemu oraz życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia!!!
















Wielkie gratulacje dla Macieja za postawieniu sobie takiego celu i jego zrealizowanie! My również trzymamy kciuki za Tomka Brzeskiego i życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia.



Dodał: Marcin Ignatowicz
2017-08-11 12:04
Wyświetlenia: 14344

Ostatnie komentarze

Ostrzeżenia