• Tatry Wysokie
  • Tatry Zachodnie
  • Tatry Słowackie

Rysy - Najwyższy szczyt Polski. Opisane panoramy, zdjęcia i film

Kategoria: Ogólne

Rysy są najwyższym szczytem Polski. Bez wątpienia jest to jeden z powodów ich tak dużej popularności. Któż, bowiem nie chciałby móc powiedzieć – tak zdobyłem Rysy, stałem na dachu Polski! To wielka satysfakcja dla niejednego turysty. Oczywiście Ci, którzy odwiedzają Tatry częściej wracają tu dlatego, że lubią ten szczyt.

Rysy. fot. janosikk2

Szczyt położony jest w grani głównej Tatr. Posiada trzy wierzchołki – najwyższy z nich (2503 m n.p.m.) oraz najniższy (2473 m n,.p.m.) w całości położone są na Słowacji. „Nasze” Rysy o wysokości (2499 m n.p.m.) położone są na granicy polsko – słowackiej. Górują ponad trzema dolinami – Rybiego Potoku, Białej Wody i Mięguszowiecką.

Ze szczytu Rysów podziwiać możemy imponującą panoramę. Obejmuje ona wiele szczytów tatrzańskich, ok. 50 szczytów innych gór i 13 jezior. Przy dobrej pogodzie można dostrzec również odległy o 90 km Kraków. Uwagę turystów, zwrócić powinna roślinność - Rysy są niezwykle unikalne pod względem flory. Jeszcze na wysokości 2 483 - 2 503 m n.p.m. znajdują się 63 gatunki roślin kwiatowych. Należą one przede wszystkim do grupy roślin alpejskich. Napotkamy tu między innymi: ukwap karpacki, skalnica odgiętolistna i wiechlina tatrzańska. Są to gatunki, które w Polsce występują jedynie w Tatrach i nawet tutaj w nielicznych miejscach.

Nazwa szczytu nie pochodzi jak powszechnie się uważa, od ukośnego żlebu widocznego w masywie góry (tzw. rysy), ale od pożłobionych zboczy całego kompleksu Niżnich Rysów, Żabiego Szczytu Wyżniego i Żabiego Mnicha.

Wierzchołek szczytu. fot: janosikk2

W dawnych czasach mianem Rysów określana była cała grań wznoszącą się ponad kotłem Czarnego Stawu – „Dzikie turnie Rysami zwane w krąg otaczają Czarny Staw” – pisał Walery Eljasz. Później zaczęło rozwijać się taternictwo a wraz z tym przybywało nazw poszczególnych formacji grzbietu. Polacy nazwę Rysy przypisali, więc do najwyższego szczytu grani. Niemieccy turyści jeszcze przez pewien czas używali określenia Morskooki Szczyt a Słowacy masyw zwali Wagą.

Dnia 30 lipca 1840 jako pierwszy wszedł na Rysy Eduard Blasy wraz z przewodnikiem Jánem Rumanem Driečnym starszym. Wejście na szczyt upamiętniała tablica wmurowana w północno – zachodni wierzchołek 20 lipca 1891 roku. Została jednak ona rozbita rok później. Ciekawostką jest fakt, że Eduard odwiedzał później szczyt jeszcze 19 razy.

Istnieją pogłoski, które mówią, że na szczycie przebywał także Włodzimierz Lenin. Nie zostało to jednak nigdy potwierdzone, chociaż na szczycie znajdowała się tablica, która upamiętniała to zdarzenie. Była ona wielokrotnie uszkadzana. Dla wielu przewodników uszkadzanie tablicy było swego rodzaju zabawą. Ostatecznie tablicę zniszczono w roku 1968 i dzisiaj prócz historycznych zapisków nie został po niej żaden ślad.

Pierwszego wejścia zimowego dokonał Theodor Wundt z przewodnikiem Jakobem Horvayem, 10 kwietnia 1884r.

Dzisiaj Rysy są jednym z najczęściej odwiedzanych tatrzańskich szczytów. U nas „rywalizują” o popularność z Giewontem, który zwykle jest obierany, jako pierwszy cel początkujących turystów. Jednak o ile Giewont można polecić początkującym o tyle Rysy nie nadają się na wycieczkę dla turystów bez doświadczenia.

W ogólnej opinii szlak na Rysy – od polskiej strony – nie uchodzi za bardzo trudny zwłaszcza, gdy porównamy go z Orlą Percią czy szlakiem na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Nie oznacza to jednak, że należy on do szlaków łatwych. Należy pamiętać, że jest to droga bardzo długa, wymagająca nie lada kondycji, droga bardzo stroma gdzie łatwo się zgubić, droga, na której lubi dość długo zalegać śnieg.

Szlak ubezpieczony łańcuchami.

Samo wejście na szczyt od polskiej strony zajmuje ok. 4 godzin. Doliczając do tego zejście oraz drogę, którą musimy pokonać z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka łatwo jest policzyć, że cała droga może trwać ok. 12 godzin. Dlatego ważne jest by wyjść na szlak jak najwcześniej, (co z resztą dotyczy każdej dłużej wycieczki w Tatrach) lub zastanowić się czy nie przenocować nad Morskim Okiem by, chociaż trochę tą drogę skrócić.

Wejście jest bardzo dobrze ubezpieczone – znajdują się tutaj łańcuchy o łącznej długości 360m. Rysy otrzymały tę „serie” nowych ułatwień podczas remontu szlaku we wrześniu w roku 1994. Prócz tych łańcuchów, w skale wykuto 70 stopni a grożące obsunięciem głazy zostały przytwierdzone do podłoża za pomocą kleju i metalowych kotew. Dwa lata później gwałtowne deszcze uszkodziły niektóre ubezpieczenia i kamienną ścieżkę, ale TPN przeprowadził prace naprawcze.

Paradoksalnie to właśnie te łańcuchy sprawiają, że wiele osób uważa ten szlak za trudny a przecież te sztuczne ułatwienia mają nam pomagać a nie wzmagać nasz strach przed szlakiem. Są również takie osoby, które uważają, że tak długi ciąg łańcuchów jest tu w ogóle niepotrzebny a połowa z nich mogłaby być przeniesiona np. na Kościelec.

Najbardziej niebezpiecznym i eksponowanym miejscem na szlaku jest niezwykle wąska półka. Samo przejście przy pomocy łańcucha może nie jest zbyt trudne jednak świadomość, że z obu stron jest prawie 500 metrów przepaści może stanowić dla niektórych problem.

Wspomnianą wyżej „rysą” wiedzie droga zimowa na szczyt.

Pamiętajmy, że istnieje też szlak na Rysy prowadzący od Słowackiej strony, który jest o wiele łatwiejszy. Tutaj będziemy mogli odpocząć w schronisku zwanym Chatą pod Rysami lub Chatą pod Wagą. Jest to najwyżej położone schronisko w Tatrach. Nie prowadzi tutaj żadna droga dojazdowa, dlatego schronisko zaopatrywane jest przez tragarzy – nosičów. Co ciekawe, każdy turysta może zostać takim tragarzem. W zamian za wniesienie 10 kilogramowego ładunku ze Schroniska nad Popradzkim Stawem, Chata oferuje certyfikat oraz symboliczną herbatę z sokiem malinowym. Ze względu na często schodzące lawiny, które mocno uszkadzają budynek schroniska, planuje się przeniesienie go w bezpieczniejsze miejsce.

Obok schroniska znajduje się słynna kolorowa sławojka. Jest to jednocześnie punkt widokowy gdyż ściana od strony Grani Baszt jest przeszklona.

Należy pamiętać, że w okresie 1 listopada – 15 czerwca szlak od strony Słowacji jest zamknięty.

Trasa Szlak Czas
Na Rysy od strony słowackiej czerwony szlak 4h 35'
Na Rysy znad Morskiego Oka czerwony szlak 3h 50'

Szczyt stanowi dogodne przejście z Morskiego Oka do Popradzkiego Stawu w Dolinie Mięguszowieckiej. Granicę można przekraczać od 16 czerwca do 31 października. Po wejściu Polski i Słowacji do strefy Schengen w 2007 r. zostało zlikwidowane turystyczne przejście graniczne na Rysach, gdyż w myśl przepisów układu granice państw układu Schengen można w każdym miejscu swobodnie przekraczać.

Rysy są również szczytem gdzie rozegrało się wiele tragicznych wypadków. Część z nich to po prostu pech natomiast wiele z nich to wynik nieprzygotowania lub nie zorientowania się, jakie trudności możemy na szlaku spotkać. Rozgrywa się ich tutaj najwięcej wiosną i wczesnym latem, kiedy na szlaku zalega jeszcze śnieg i o poślizgnięcie nie trudno. Od czasu otwarcia polskiego szlaku na Rysy zginęło na nim ponad 50 osób.

Wierzchołek północno - zachodni. fot. janosikk2

Mówiąc o Rysach warto wspomnieć o Adamie Rzepeckim, któremu ich wysokość - 2499 m n.p.m. nie daje spokoju od najmłodszych lat. Podczas lekcji geografii dowiedział się ile mierzy szczyt i wtedy postanowił podnieść go o jeden metr.

W tym celu od kilkunastu lat wnosi na Rysy kamienie, które niestety prędzej czy później zabierane są przez innych na pamiątkę i ułożony przez Rzepeckiego "kopczyk" cały czas się obniża. 

Podsumowując. Rysy jak wszystkie góry są dla ludzi. Jednak nie idźmy tam podczas swego pierwszego pobytu w Tatrach. Najpierw zapoznajmy się z innymi, łatwiejszymi szlakami. Bo pomyślmy. Czy gdybyśmy swoją przygodę zaczęli od Rysów to czy potem umielibyśmy cieszyć się z przejścia Czerwonymi Wierchami czy nawet wejściem na Nosal? Przecież od Rysów nic wyższego w Polsce nie ma, więc czy później nie traktowalibyśmy tych „mniejszych górek” nieco po macoszemu?

Zanim wejdziemy na Rysy warto złapać tego "górskiego bakcyla", dopiero wtedy poczujemy prawdziwą satysfakcję ze stanięcia na dachu Polski.

Panorama z Rysów

(kliknij aby powiększyć zdjęcie)

z Rysów.

Panorama z Rysów (sosnicki.cba.pl)

(kliknij aby powiększyć zdjęcie)

z Rysów.



Dodał: Agnieszka Jurczak
2015-07-06 01:04
Wyświetlenia: 11569

Ostatnie komentarze

Ostrzeżenia